wiara
od początku po kres
oczekując
dobrobytu
duszy
nadzieja
może mógłbyś
chcę byś mógł
może mógłbyś móc
miłość
walka na serca
purpury krew na udach
uczuć szyfr w hercach
dążeń wspólnych ułuda
dziś
[07.05.09/10:53]
jest słonecznie i bardziej radośnie!
a wczoraj było bardzo wietrznie. a ja kocham wiatr! on zawsze wspaniale na mnie działa.
pewnie dlatego wczoraj przeprowadziłam porządki papierowe. m.in. powyrzucałam informacje o konkursach literackich, które minęły i w których nie wzięłam udziału a zostawiłam te, na które mam szansę jeszcze coś napisać. np. konkurs o tematyce: mężczyzna. przecież mozna by tomy napisać, ale i tak nic porywającego by z tego nie wyszło. ale zobaczymy - termin do 30.06. może coś zalęgnie się w mojej głowie i będzie dojrzewać.
a wczoraj było bardzo wietrznie. a ja kocham wiatr! on zawsze wspaniale na mnie działa.
pewnie dlatego wczoraj przeprowadziłam porządki papierowe. m.in. powyrzucałam informacje o konkursach literackich, które minęły i w których nie wzięłam udziału a zostawiłam te, na które mam szansę jeszcze coś napisać. np. konkurs o tematyce: mężczyzna. przecież mozna by tomy napisać, ale i tak nic porywającego by z tego nie wyszło. ale zobaczymy - termin do 30.06. może coś zalęgnie się w mojej głowie i będzie dojrzewać.
Komentarze
Dzięki :-)
)))link do "mężczyzny":
http://www.ksiazka.net.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=16235&mail=1...
ja też powinnam zrobić przegląd śmieciowy w domu...wszystkiego. Zawsze się tyle tego zbiera...a mnie sie nie chce segregować. Powinnam. Na nowe miejsce musi być.I dołączam się do pytania marianny o ten konkurs...bo ciekawa jestem...a temat...hm...;))
Cieszę się,
że jesteś w lepszym nastroju :-)A ten konkurs, że podpytam, to gdzie? Jakieś wymagania formalne, tj. forma, objętość?
o tak!
ja też przejrzę swoje badania! będzie stosik do spalenia.wiesz, zbieram się do artykuliku na bro, ale te, które są, są tak dobre, że nie chcę obniżyć poziomu! ale spokojnie - skromność nie grzeszę - więc coś niedługo na pewno stworzę!
kiedyś i ja kochałam wiatr,
w zasadzie dalej go lubię, pod warunkiem, że wraz z deszczem nie przewiewa mnie na wylot lodowatym, mokrym podmuchem, mrożąc do szpiku kości, ale lubię słuchać jak trzeszczy dom pod jego naporem, imponująca siła, kiedyś, uprawiając żeglarstwo kochałam go bezwarunkowo, teraz mam pewne wymagania :))a ja wczoraj powyrzucałam stare wyniki badań lekarskich i inne podobne śmieci, a to tylko część niepotrzebnych papierów, a ty pisz, może jakiś artykulik na bro tytułem wstępu? :))